Białka wołowe
Nie pasują ci klasyczne proteiny serwatkowe? Nawet wtedy nie musisz rezygnować ze swojej porcji białek. Nie wymyślaj bzdur i po prostu sięgnij po proteiny wołowe. Strawisz je szybciej niż kawałek mięcha, ale korzyści pozostaną. Są w nich minimalne ilości tłuszczów i węglowodanów, a do tego odpowiednia porcja aminokwasów, które wesprą twoją regenerację i wzrost mięśni.

Najczęściej sprzedawane
Sortowanie produktów
Lista produktów
Kontrolki listy
Białko wołowe, gdy mleko robi ci w brzuchu rodeo
Są dni, kiedy po prostu musisz dobić protein. Nie debatować, czy lepsza jest wanilia czy czeko, tylko dowieźć materiał i koniec. Beef protein to w tym układzie taki prosty ziomek: zero sosu, tylko białko, które ma robić robotę.
W czym jest inne
To nie żaden stek do shakera. To 100% hydrolizowana peptydowa forma wołowego białka, więc trawi się łatwo, a organizm umie to dobrze wykorzystać.
Główna pointa: hydrolizowane białko wołowe to spoko opcja, gdy chcesz dobić aminokwasy i wesprzeć wzrost oraz utrzymanie mięśni, ale bez mleka i bez laktozy.
Co z tego masz w praktyce
- Białko bez laktozy i bez cukru (czyli mniejsza szansa na koncert w brzuchu).
- 28 g białka w jednej miarce, czyste uzupełnienie po treningu.
- Minimum balastu: w 100 g jest ok. 95 g białka, węglowodany 0 g i tłuszcze 0 g.
- Natural bez smaku: robisz to po swojemu (woda, owsianka, smoothie… zero limitów).
Jeśli chcesz białko bez mlecznego cyrku i bez słodkiej otoczki, protein wołowy to czysta i konkretna opcja. Wsypujesz, wstrząsasz, lecisz dalej.