Najczęstsze błędy popełniane przez kobiety podczas odchudzania.
Odchudzanie nie musi zawsze wiązać się z lenistwem lub dyscypliną. Czasami człowiek stara się „aż za bardzo” lub wręcz odwrotnie, działa przeciwko swojemu ciału. Jeżeli masz poczucie, że pomimo starań, nie masz wyników, możliwe, że w którymś z punktów poniżej stwierdzisz, że to właśnie o tobie.
Zerknij na najczęstsze błędy, które niepotrzebnie komplikują drogę.
1. Jesz zbyt mało
Sałatka do obiadu, jogurt na podwieczorek, na kolację raczej nic, ponieważ zjeść coś po godzinie szóstej to już grzech ciężki. Na papierze wygląda to idealnie, w rzeczywistości często przychodzi:
- głód
- smaki na słodycze
- zmęczenie
- rozdrażnienie
- utrata masy mięśniowej
- efekt jojo.
No tak, kiedy dostarczasz ciału przez długi czas zbyt mało energii, zacznie ją oszczędzać i spowolni wszystkie procesy, w tym też spalanie.
Mniej jedzenia nie oznacza automatycznie lepszych wyników.
Raczej znajdź dobrego specjalistę, który pomoże ci ułożyć jadłospis i plan tak, by dało się go przestrzegać przez dłuższy czas i aby działał korzystnie na twoje ciało, a nie przeciwko niemu.
2. Boisz się węglowodanów lub tłuszczów
Pieczywo to zło, makaron jest zakazany, awokado zbyt tłuste. Często niepotrzebnie dzieli się jedzenie na „dobre” i „złe”. Ale ciało potrzebuje tych makroskładników odżywczych, ponieważ:
- węglowodany to źródło energii
- tłuszcze są ważne dla hormonów i wchłaniania witamin
- decydujący jest jadłospis ogólny oraz ilości.
Więc naprawdę nie można wyeliminować konkretnych makroskładników odżywczych. Chodzi o to jak umieć je sprytnie skomponować.
3. Nie jesz odpowiedniej ilości białek
Najesz się.... i za kilka chwil szukasz czegoś do zjedzenia. To ty?
Często stoi za tym, nie słaba wola, ale niskie spożycie białek, które pomagają:
- utrzymać uczucie sytości
- utrzymać mięśnie przy redukcji masy ciała
- mieć lepszą kontrolę apetytu
- utrzymać stabilniejszy jadłospis
Kiedy ciało nie otrzymuje wystarczającej ilości białka, będzie się częściej upominać o energię, a ty będziesz się nieustannie czuć „nienajedzona”, nawet w momencie, gdy przed chwilą zmłóciłaś pełny talerz.
Ciało potrzebuje około 1,6–2,4 g białka na kilogram masy ciała. Wszystko zależy od twojego celu i ogólnego trybu życia.
4. Za dużo kardio, za mało siły
Spędzasz godziny na bieżni, ale hantle to dla ciebie wulgarne słowo?
Jasne, kardio zdecydowanie ma swoje miejsce, ale trening siłowy przy odchudzaniu może być największym asem w rękawie, ponieważ:
- pomaga formować postawę
- wspomaga utrzymanie masy mięśniowej
- mięśnie zwiększają wydatek energetyczny
- poprawia siłę i funkcjonalność ciała.
No więc, nie. Nie zostaniesz kulturystką. To tak nie działa. Budowanie ogromnych mięśni to wymagający i ukierunkowany proces - w szczególności u kobiet. Wręcz odwrotnie, pomoże ci uformować postawę, wzmocnić ciało i spalać więcej energii, w spokoju.

5. Kontrolujesz tylko wagę
+1 kg rano, na wadze, rozwala ci cały dzień. Ale to nie oznacza kilograma czystego tłuszczu dodatkowo. Waga ulega wahaniom w zależności od:
- cyklu menstruacyjnego
- zatrzymanej wody
- stresu
- soli w jedzeniu
- trawienia
- snu.
Najlepszym wskaźnikiem twojego progresu są:
- pomiar obwodu
- fotografie
- to, jak leżą na tobie ubrania
- energia w ciągu dnia
- siła na treningu.
Kontrola wagi orientacyjnie, raz na jakiś czas jest świetną rzeczą, ale jeżeli każda liczba na wadze potrafi cię wprawić w zły nastrój i demotywuje cię, może już czas ukierunkować się na rzeczywiste zmiany, które na sobie odczujesz i zobaczysz.
6. Weekend niszczy ci wszystkie dążenia
Od poniedziałku do piątku idealny tryb. A w sobotę i niedzielę tak, jakby kalorie nie istniały.
Taka huśtawka bywa częstszym problemem niż „powolny metabolizm”.
Zamiast ekstremalnych zachowań utrzymuj zasadę 80/20:
- przez większość czasu dobrej jakości baza
- część tej przestrzeni zagospodaruj na „głupoty” (i żadnych wyrzutów sumienia).
Ponieważ długofalowo nie chudnie ta, która perfekcyjnie działa przez pięć dni. Ale ta, która potrafi utrzymać swój system przez cały rok.

7. Zdrowe jedzenie w niezdrowych ilościach
Orzechy, smoothie, granola, masło orzechowe, batoniki proteinowe. Tak, to wszystko brzmi zdrowo i jak doskonała część jadłospisu. Ale nawet te smakołyki mają kalorie.
Zawsze, wszystko zależy od ilości. Wystarczy kilka orzeszków więcej, a poziom zużytej energii jest już w ... gdzie indziej.
8. Nie doceniasz snu
Sen to naprawdę podstawa, która jest bardziej związana z odchudzaniem niż ci się wydaje. Kiedy mało śpisz, często przychodzi:
- większy głód
- częstsza ochota na podjadanie
- problem z dyscypliną
- mniej energii, by się ruszać
- gorsza regeneracja.
Czasami nie trzeba szukać cudownego spalacza. Wystarczy zacząć chodzić spać wcześniej.
9. Oczekujesz wyników od razu
14 dni starań i żadnej dramatycznej zmiany? Przychodzi frustracja i chęć wypięcia się na to wszystko. Ale efekty odchudzania, które chcemy utrzymać to nie kwestia dni.
Szybkie wyniki często oznaczają:
- ekstremalny reżim
- utratę mięśni
- a następnie efekt jojo.
Więc zamiast pogoni za szybkimi wynikami raczej stopniowo buduj swoje nawyki, które utrzymasz - to właśnie one przyniosą wyniki, których nie utracisz po kilku dniach.
10. „Zacznę w poniedziałek”
Nowy plan. Detoks. Restart. Wyzwanie. Tym razem już naprawdę wytrzymam.
Nie, naprawdę nie musisz czekać do poniedziałku na nowy start. Powinnaś kontynuować nawet po dniu, który ci się „nie udał”.
Jedna gorsza kolacja nic nie zepsuje. Podobnie jak jedna sałatka nic nie uratuje.
11. Kopiujesz czyjś plan
To, co działa u influencerki, która udostępniła swój jadłospis i ma czas na dwa treningi dziennie, nie musi zadziałać u ciebie. Twoje potrzeby są zupełnie inne i ślepe kopiowanie przyniesie ci więcej szkody niż pożytku.
Ty potrzebujesz własnego planu, z uwzględnieniem:
- swojego ciała
- trybu życia
- pracy
- stresu
- ruchu
- preferencji
- możliwości.
Najlepszy plan jest taki, który będzie uszyty na miarę, dla ciebie.
I co ważne .... z nikim się nie porównuj!
Co może ci ułatwić drogę do wymarzonej figury?
To oczywiste, że trzeba nad nią pracować, ale jest tu kilka rzeczy, które mogą ci ułatwić tę drogę. Należy do nich np.:
Białko – praktyczny sposób, jak uzupełnić białka i uzyskać uczucie sytości w ciągu dnia.
Zerknij na nasze dobrej jakości proteiny, dzięki którym łatwo zwiększysz spożycie białka, a równocześnie się w nich rozsmakujesz.
Maca –ulubiony suplement na witalność i kobiece dobre samopoczucie. Może wesprzeć energię w ciągu dnia, a u niektórych kobiet także równowagę hormonalną.
Magnez – często niedoceniana podstawa. Pomaga uzyskać lepszą regenerację, jakość snu, relaksację mięśni i układu nerwowego.
Na zakończenie
Możliwe, że przy którymś punkcie powiedziałaś: „tak, to dokładnie jestem ja”. I wiesz, co? To jest ok, ponieważ przez to samo przechodzi większość.
Teraz już jednak wiesz, że odchudzanie to nie zachowania ekstremalne, zakazy i nieustanne zaczynanie od zera. Ale to, by znaleźć sposób, który wejdzie ci w krew i będziesz go potrafiła utrzymać na długo.
Więc zamiast kolejnego „od poniedziałku zaczynam na 100%”, spróbuj zacząć spokojnie, małymi kroczkami. Ponieważ to właśnie te małe kroczki w efekcie dają tę największą różnicę.